Tatrografia

Dla tych, którzy górami potrafią żyć w dolinach

Wpis

poniedziałek, 08 sierpnia 2016

Mapa i staw w Chochołowskiej

Prawdopodobnie jak większość bywalców, mam swoje ulubione miejsce na Podhalu, w którym spędzam wakacje. Te same drzewa rosły razem ze mną, z roku na rok ograniczając widoki. Znacie to? :)

Jak każdy, mam też swoją ukochaną mapę. Jest to mapa o orientacji południowej, o czym pewnie już lata temu zdążyłam tutaj wspomnieć. Przypomina trochę tę mapę (link), ale mam jakieś wydanie sama już nie wiem, z którego roku, więc okładka trochę inna, choć skala ta sama. Moja ulubiona mapa jest profesjonalnie ponaddzierana, poklejona przezroczystą taśmą, ma poszarpane wszystkie krawędzie i linie gięcia oraz oderwany rożek. Tak to zawsze było, że na propozycję zakupienia nowej, albo broń Boże jakiejś pseudo laminowanej, oburzałam się i robiłam foch z przytupem (albo kupowałam, po czym nie korzystałam). Nikt mnie nie przekona, że jakaś niby nowoczesna fajna mapa dla żółtodziobów przebije moją mapę z orientacją południową. Gdzie ona ze mną nie była! (No, akurat w wielu miejscach nie była).

Wybaczcie ten przydługi kartograficzny wtręt. Na tej mojej ukochanej mapie znalazłam dzisiaj coś nowego, i to w rejonie, który wydawało mi się, że bardzo dobrze znam. Powiedzmy, że mieszkam niemal po sąsiedzku, rano, wieczór, we dnie, w nocy, chadzało się tu na rowery dla rozrywki po obiedzie, a tu takie odkrycie.

 

Siwa Polana, fot. Jerzy Opioła, źródło: Wikimedia, GNU

Czy to prawda, że na Siwej Polanie jest staw? A może moja stara mapa ma jakieś równie stare informacje i, na przykład, ten stawek już dawno wziął i wysechł? Wydaje się, że możnaby go namierzyć z Drogi pod Reglami, która idzie sobie skrajem lasu i łączy się za chwilę z asfaltówką. Moja mapa przedstawia rzekomy stawek jako niebieską kropkę, staw jak nic, ale bezimienny, jak większość tej wielkości kałuż w Tatrach. Dla potwierdzenia, że nie mam mroczków przed oczami, popatrzcie sobie na to:


Mapa rejonu

 

Inna mapa twierdzi natomiast, że tam są jakieś jakby mokradła, albo tereny podmokłe, ale lokalizacja ta sama. Tutaj orientacja północna:


Mapa szczegółowa regionu

W Googlach to miejsce wygląda mniej więcej tak:

 

Zdjęcie satelitarne

Być może rozwiązanie tej zagadki jest rozczarowująco prozaiczne i stawek zwyczajnie pojawia się po większym deszczu, a wysycha co cieplejszy sierpień. Ale że w Chochołowskiej jest staw, to byłoby to odkrycie :). Oczywiście podczas najbliższego wyjazdu w pierwszej kolejności się tam wybiorę i sprawdzę, czy stoi woda!

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
tatrografia
Czas publikacji:
poniedziałek, 08 sierpnia 2016 09:33

Kanał informacyjny

O Tatrografii

Odwiedzająca Tatry od urodzenia, z zamiłowaniem do herbaty z brusznicą w Starej Roztoce i zachodów słońca nad Witowem. Poszukująca ukrytych i niedocenianych perełek w Tatrach. Nigdy nie była na Giewoncie (i się nie wybiera).