Tatrografia

Dla tych, którzy górami potrafi± żyć w dolinach

Wpis

czwartek, 15 wrze¶nia 2016

Zielony Staw Psi

Je¶li macie ochotę na wycieczkę do Doliny G±sienicowej i nie chcecie, by zakończyła się na herbatce w Murowańcu, co byłoby małym ¶więtokradztwem, jak się już tutaj dotarło, polecam spacer dnem Doliny. Nie trzeba od razu porywać się na Kasprowy czy ¦winick± Przełęcz, można dać sobie trochę luzu i szansę na rozkoszowanie się krajobrazem. W tym rejonie jest naprawdę wspaniały.

 

Dolina G±sienicowa, fot. Tatrografia

 

Podstawowe opcje spacerowe s± dwie: tak zwane Czarna i Zielona Doliny G±sienicowe. O różnicach między nimi pisałam na tym blogu już osiem ładnych lat temu, także Ameryki teraz nie odkrywam (link). Dzisiaj na temat tego obszaru chciałabym dodać, że wydawałoby się, iż więcej turystów wybiera wycieczkę dolin± Czarn± - ale to chyba jednak tylko pozory. Po prostu do Czarnego Stawu G±sienicowego prowadzi tylko jeden szlak, a więc wszyscy tury¶ci wybieraj±cy się na Orl± Perć lub Ko¶cielec pakuj± się na ten jeden chodniczek i sił± rzeczy robi się ciasno. Dolina Zielona jest znacznie bardziej rozległa, posiada kilka rozwidleń szlaków i sprawia wrażenie bardziej przestronnej. Chociaż na szlaku na Kasprowy i tak dojrzymy ludzi, je¶li nie tramwaje, to przynajmniej wagonik. Czyli wszystko na swoim miejscu.

 

Zielona Dolina G±sienicowa, fot. Tatrografia

 

Zielona Dolina G±sienicowa, fot. Tatrografia

 

Zielona Dolina G±sienicowa, fot. Tatrografia

 

Zielona Dolina G±sienicowa, fot. Tatrografia

 

Prawdopodobnie z powodu moich ogólnie pojętych skłonno¶ci do klimatu Tatr Zachodnich, bardziej pól i ł±k niż skał i turni, wolę okolice Doliny Zielonej i Zielonego Stawu G±sienicowego. Wędrówka do niego trwa trochę dłużej, niż do takiego Czarnego Stawu, ale na miejscu ludzi jest znacznie mniej, a widoki przepiękne. Nie ma lekkiego poczucia grozy, jak to się zdarza u stóp s±siedniego Czarnego Stawu, a mimo to góry nie trac± nic ze swojego majestatu. Można usi±¶ć na trawce lub kamieniu, napić się herbaty, posiedzieć w ciszy. Do Zielonego Stawu dociera mniej osób, ponieważ mijamy go w drodze jedynie na Karb lub ¦winick± Przełęcz. Pozostałe okoliczne szlaki prowadz± inn± drog±.


Zielony Staw G±sienicowy, fot. Tatrografia

 

Zielony Staw G±sienicowy, fot. Tatrografia

 

Trzeba też oddać Zielonemu Stawowi należny szacunek - znajduje się na wysoko¶ci 1672 m, czyli jednak wyżej niż Czarny Staw (1620 m), a nawet (!) wyżej o dwa metry niż Schronisko w Pięciu Stawach (1670 m).


   Zielony Staw G±sienicowy, fot. Tatrografia    Zielony Staw G±sienicowy, fot. Tatrografia

Na ludowo nazywany jest Suczym Stawem. Według legendy, juhasi utopili w nim kiedy¶ sukę, która Ľle pilnowała owiec. Potem ciało psa znaleziono gdzie¶ w Dolinie Kasprowej. To tylko i aż legenda, ale z drugiej strony badacze udowodnili już, że Zielony Staw ma podziemne poł±czenia z systemem wodnym Doliny Bystrej (okolice Nosala). Kawał drogi. Gdyby tak o tym pomy¶leć, to w Tatrach często poruszamy się po skomplikowanej konstrukcji potoków i podziemnych korytarzy i jaskiń. No to i wiemy, sk±d ta przepiękna zieleń dookoła :).


Zielony Staw G±sienicowy, fot. Tatrografia

Po wojnie sztucznie zarybiono staw moimi ulubionymi pstr±gami, ale projekt w efekcie się nie udał. Chociaż akurat parę żwawych rybek widziałam w tym roku u brzegu. Dzisiaj ¶ladem po dawnym pomy¶le jest pozycja w menu niektórych zakopiańskich restauracji, pod tytułem Pstr±g z Zielonego Stawu. Od razu smakuje lepiej.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
tatrografia
Czas publikacji:
czwartek, 15 wrze¶nia 2016 14:44

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny

O Tatrografii

Odwiedzaj±ca Tatry od urodzenia, z zamiłowaniem do herbaty z brusznic± w Starej Roztoce i zachodów słońca nad Witowem. Poszukuj±ca ukrytych i niedocenianych perełek w Tatrach. Nigdy nie była na Giewoncie (i się nie wybiera).